Regulacja niekoniecznie przez rzeczy
Gdy jechałam niedawno rankiem do szpitala na badania, GPS ominął korki wioząc mnie po wsiach, drogach i polach, o których istnieniu nie wiedziałam. Wysiadłam z auta w dzielnicy onegdaj familoków, a dziś ogrodów k starych drzew, ku obłędnemu śpiewowi ptaków. Obłędnemu, a przecież przychodzącemu z tak potrzebnym otrzeźwieniem. Spacerując do …