Oglądam i słucham, i słucham, i słucham

Nie będę w tym tygodniu do Was zaglądać na blogu, bo znalazłam się w niezwykłym miejscu. Niby nadal w domu, w pracy albo na zakupach, a jednak jakby bardziej tu i teraz i ze sobą. Od wczoraj trwa konferencja on-line „Bliżej potrzeb, bliżej szczęścia”, organizowana przez Sylwię Włodarską z Bliskiego …

Kiedy ostatnio robiłeś coś po raz pierwszy?

Zachwyciło mnie to pytanie. Zadane z wielką łagodnością w mojej nowej szkole, gdzie uczę się być przy drugim w roli słuchającego – coacha. Ta łagodność była równie ważna jak to pytanie. Wspiera mnie także bardzo wiedza, którą nabywam dzięki dzieleniu się nią obficie przez specjalistów Bliskiego Miejsca – ona pozwala …

Czułość

Czułość – słowo, które do mnie wróciło ostatnio w kilku miejscach kilka razy. Myślę, że często próbujemy wymyślić, czym ono jest lub powinno być względem kogoś drugiego, zanim poznamy to doświadczenie na sobie. Łatwo sprawdzić – gdy tłucze się szklanka, upada łyżka, spóźniamy się na autobus, zapominamy o wywiadówce. Albo …

Twoje imię na liście osób, które kochasz

Gdy podzieliłam się tekstem o tym, co się dzieje, gdy oduczamy się kochać siebie, fejsbukowa znajoma Ania napisała ważny komentarz: „To zazwyczaj nie ‚oduczanie’, a raczej ‚nienauczenie’. A to znacznie trudniejsza sytuacja”. To on zainspirował tekst, którym dzielę się z Wami dzisiaj. O odzyskiwaniu tego obszaru w sobie, gdzie można …

Fikcja rani

Pomiędzy byciem dla siebie jak przyjaciel, a staniem nad sobą jak kat, jest jeszcze inna droga. Na pierwszy rzut oka wydaje się, że to połączenie obu: lubienia siebie i wymagania od siebie ogromnie wiele. Gdy jednak przyjrzeć się bliżej, to nie jest ani to, ani tamto. Można siebie samego ze …

Przyjaciel siebie

To, co ujęło mnie w odkrywaniu towarzyszenia w rozwoju drugiemu człowiekowi – akceptacja, życzliwość i zaciekawienie – wydaje mi się ogromnie prawdziwe w byciu kimś wspierającym dla samego siebie. Jak na tych dwóch obrazkach, którymi dzieliłam się w zeszłym tygodniu: z dwójką dzieci, zaglądających do studni z widokiem na niebo, …

Zaopiekować jedno i drugie

z cyklu #okruchycodzienności – Narysowałem swój mózg – powiedział mi w piątek Pawełek. Jest już drugi tydzień chory, podobnie jak 3/5 naszej rodziny, dlatego świętowaliśmy Wszystkich Świętych głównie w domu i było dużo czasu na rysowanie i gadanie. – A co jest w środku? – zapytałam zaciekawiona. – Serce. No tak. …

Zdjęcie

„Mamooo, robię Ci zdjęcie!” – woła do mnie Pawełek i podnosi do góry swój zdezelowany, na wpół działający aparacik, który dostał w spadku po 16-letniej siostrze i jej dzieciństwie. Mieści się na nim 10 zdjęć, na których mało co widać, a potem trzeba je skasować. Zdejmuję akurat pranie z suszarki. …

Zwykły dzień

Znalazłam dziś ogromnie wzruszający film Lucy Scott (Doodle Diary of a New Mum) – o zwykłym dniu mamy małego dziecka. Przypomniałam sobie wiele takich dni mojego potrójnego macierzyństwa. I przyszło mi do głowy to. Niby to jest „zwykły dzień”, a jak bardzo to będą różne historie w zależności od tego, …