Bierna agresja jako kultura domowa

My jesteśmy kulturalni. My się nigdy nie złościmy. O nas nikt nigdy nie powie „he lost it” („poniosło go”) albo „sekutnica”. W naszym kulturalnym domu zwracamy się do siebie jak inteligentni ludzie. *** Są takie domy i takie sytuacje jak na tym obrazku. Gdy złość nie zostaje przeżyta, gdy ludzie …

Kiedy przestrzeń przestaje Ci służyć

Kiedy życie życie wysyła nam sygnał, że pora na odgracanie? Kiedy przestrzenie, które miały nam służyć, przestają to robić. Gdy siadasz na krześle, bo na fotelu górka rzeczy z prania. Ale fotel przecież miał dawać wygodę i odpoczynek Twojemu ciału, nie zaś być szafą. Co słychać w szafie? Może tam …

Jak dzieci „czytają” złość rodzica

„Jestem głupia”. „Przeszkadzam”. „Wszystkich denerwuję”. Ile tego do gabinetów przynoszą dorośli ludzie – utrwalonych przekazów, w które wierzą ogromnym kawałkiem siebie. Przekazów z bardzo odległym w czasie stemplem pocztowym, bo powstały w kontakcie ze zdenerwowanymi dorosłymi, od których zależeli jako dzieci. Dzieci nie mają „sitka”, które pozwala im cedzić, co …

Krąg Kobiet i „swap ciuchowy”

Najbliższe kręgowe spotkanie będzie łączyło elementy opowieści, warsztatu psychologicznego i rozrywki, bo zaproszę Was do „ciuchowego swapa”. Na „Kręgu Kobiet z Czułą Przewodniczką” przyjrzymy się naszej relacji z przestrzenią i przedmiotami. Sprawdzimy, jakie nasze wspomnienia, marzenia i przekonania lokujemy w przedmiotach. Poszukamy łatwości w robieniu własnej, ulubionej przestrzeni. Zapraszam Cię …

Historie w naszych bałaganach

Za każdym miejscem fizycznego chaosu w naszym życiu stoi jakaś historia o nas samych. W naszych bałaganach kryją się niedomknięte opowieści, wykrzywiony obraz siebie, zranienia. Dzisiejsze stosy, przepełnione foldery w komputerze czy zakamarki w szafach – bywają echem naszych przytłoczeń. Sytuacji, wobec których rzeczywiście byliśmy albo czuliśmy się bezradni. Lenistwo …

Bałagan jako wyższa forma porządku

„Bałagan jest wyższą formą porządku”, napisał do mnie wczoraj dobry kolega z Warszawy. Nie chciałabym wartościować bałaganu i porządku, to pojęcia względne. Jednocześnie tak tego doświadczam, że bałagan – to na pewno znacznie bardziej kosztowna forma zorganizowania materii. Kosztowna i w sensie pieniędzy (gdyby wyceniać wartość nieużywanych rzeczy, pogrążonych w …

Miejsce na drabinie własnego życia

Zdaję sobie doskonale sprawę, że porządek bywa przereklamowany. Powstały stąd powiedzenia: „Dom – to nie muzeum”, „Nie żyjemy w aptece” itd. Z drugiej strony przestrzenie, w których miewamy uporczywy bałagan, oddają niejednokrotnie obszary życia, w których także panuje chaos. Stół, na którym nie ma gdzie postawić talerza, opowiada coś o …

„Nigdy się nie dowiedziałem”

„Nie wiem, co czuję, bo nigdy się dowiedziałem, że to coś ważnego”. Przynoszę do domu kulę niepokoju. Nie wiem, czy chcę usiąść, czy gdzieś iść, daleko. Spotkałem dziś wielu ludzi, wysokich i niskich, śmiejących się i poważnych jak marmur posadzki, po której chodziliśmy. Nie wiem, co za ćmienie rozsadza czaszkę. …

Rozgościć się, zamiast ścieśniać

Zdarza się, że to nie my zajmujemy naszą przestrzeń, ale zaczyna ją wypełniać niewygoda. Nie możesz się rozsiąść wygodnie, bo na fotelu rozsiadły się rzeczy. Rozsiadły się na Twoim fotelu czy pufie, bo w szafie mieszkają inne. Sweterek od cioci i za mała bluzeczka, którą kiedyś lubiłaś i nosiłaś codziennie, …

O tym, jak zajmujemy przestrzeń

Wierzę głęboko w to, że potrzebujemy domów, w których możemy odpocząć. To znaczy takich przestrzeni, w których nasze układy nerwowe nie muszą angażować się w obrabianie miliona bodźców. W końcu codzienność bywa na tyle trudna, że potrzebne nam od niej wytchnienie. Czasem mamy taki pomysł, że wpłyniemy na naszych bliskich …

O lęku przed uczuciami

„Anna Król-Kuczkowska, psychoterapeutka i założycielka znanej warszawskiej Pracowni Psychoterapii i Rozwoju Osobistego Humani, w jednym z wywiadów mówi, że niektórzy ludzie ’odrzucają własne uczucia’, ponieważ 'wydaje się im, że jeśli je do siebie dopuszczą i nadadzą im nazwę, to słowo stanie się ciałem. Tak jakby w momencie nazywania to, co …

Zazdrość wzięta za rękę

Mniej mnie tutaj było, bo – jak określiłam swój luty wczoraj na Kręgu – byłam pochłonięta. Jak nurek zwiedzający podwodne światy byłam sercem i sprawstwem przy kilku (w sumie wielu) projektach. Napiszę Wam o nich po kawałeczku. Wczoraj urzeczywistnił się jeden z nich – Krąg Kobiet z „Mapą Zazdrości” Julii …