Rok magicznego myślenia

Nie czytałam piękniejszej książki o małżeństwie i żałobie. Do tego tak cudnej literacko.   Napisana przeszło dwadzieścia lat temu, nominowana do Nagrody Pulitzera. Autorka opisuje w niej rok inny niż wszystkie wcześniejsze, który nastąpił po śmierci jej ukochanego męża i w obliczu choroby dorosłej córki.   Joan Didion podróżowała ze …

Pamięć zapisana w naszym jestestwie

Pamięć o tych, którzy odeszli, jest nam potrzebna. Potrzebujemy pamiętać o naszych korzeniach – i o tym, jak doświadczaliśmy ich my, i o tym, jaka byłaby bardziej obiektywna wersja zdarzeń. Co opowiedzielibyśmy my, a co na przykład mądry, życzliwy sąsiad, gdyby taka osoba mieszkała w naszej okolicy? Nikt z nas …

Domykanie niedokończonego

Psychoterapia Gestalt uznaje kontakt za sposób domykania niedokończonych spraw. Innymi słowy, możesz domknąć to, co w Tobie powoduje (ciągle jeszcze) ranę, lęk, rozżalenie, złość – jedynie poprzez wniesienie tego do kontaktu z drugim człowiekiem.   Nie zawsze chodzi o kontakt z kimś, kogo sprawa dotyczy. Bywa to niemożliwe z różnych …

Przełamywanie swojej samotności

„Człowiek staje się osobą dopiero w relacji do Ty”, pisał Martin Buber, autor filozofii dialogu, z której psychoterapia Gestalt również czerpie garściami. Mam taką myśl, że obudowujemy się w naszej samotności, gdy obkładamy się ocenami, jakie słyszeliśmy na swój temat, i zasklepiają się one w gips. Nie da się wówczas …

Niszczyciele kontaktu – projekcja

„Myślisz, że to zachowuję się jak dziecko?” – mąż pyta żony. Wydaje mu się, że rozmawia z jej myślami, a możliwe, że to tylko jego projekcja. Proiectio w łacinie dosłownie oznacza „wyrzucam przed siebie”. Możemy wyobrazić sobie białą płachtę, na którą rzutnik przekazuje obrazy. Gdyby był możliwy cud techniki, które …

Zapraszam na psychoterapię

Nadszedł ten dzień, gdy mogę Was już zaprosić na psychoterapię. Nazywam się Małgorzata Rybak i jestem psychoterapeutką w trakcie całościowego szkolenia w Wielkopolskiej Szkole Psychoterapii Gestalt. To nurt, który powstał po II Wojnie Światowej, wyrósł z psychoanalizy i wychodził naprzeciw potrzebom osób, które przeszły wiele traum, dramatów i strat, i …

Wieczór autorski już jutro we Wrocławiu

Zapraszam Was bardzo serdecznie na spotkanie autorskie we Wrocławiu – już jutro, w środę 17.06. o 18:00 na Placi Katedralnym przy ul. Kominka 3/5. Będę opowiadać o uczuciach, szczególnie tych trudnych – co ważnego chcą nam powiedzieć i jak się z nimi układać. Odpowiem na Wasze pytania, a dla chętnych …

Koi emocje, leczy rany

Sztuka, tak jak przyroda, koi rany. To pytanie, które często słyszę: co zrobić z tym wszystkim, co według porządku natury powinniśmy byli dostać od bliskich, a tak się nie stało? Czasu nie cofniemy. Nie sprawimy sobie literalnie na nowo młodości, dzieciństwa, wzajemnych zakochań i życia wolnego od porzuceń – gdy …

Uczucia czynią nas żywymi

„Od dwudziestu paru lat mam w Niemczech serdeczną znajomą, Heike, która przez długi czas pracowała jako dyrektorka ogromnej placówki opiekuńczej dla osób starszych i którą podziwiam za jej człowieczeństwo. Gdy odwiedziła nas zeszłej jesieni, zapytałam ją, co ważnego jest w uczuciach. Odpowiedziała: „To, że czynią nas żywymi”. Przeżycie własnych uczuć …

Ciało posklejane i trzymane

Dzisiejszy dzień opowiada o ciele, które potrzebuje troski, uwagi i czułości. Zostaje jednak potraktowane innymi gestami. Odebraniem wolności, oddzieleniem od bliskich ludzi, przemocą, poniżeniem, zawstydzeniem i torturami. Tak jak można zobojętnieć na tą wielkopiątkową historię, bo słyszało się ją tyle razy, można zobojętnieć na własne ciało, jeśli tak wiele razy …

Miłość, która rozpuszcza wstyd

Ogromnie porusza mnie w Wielki Czwartek gest umycia nóg. Gdy myślę o geście – obmywania – przychodzą mi na myśl obrazy pełnego delikatności kąpania noworodka. Obmywania twarzy umorusanej jedzeniem dwulatkowi. Pomagania w myciu ubłoconych rączek trzylatkowi. Myślę o przemywaniu skaleczeń. O pochylaniu się nad kimś obłożnie chorym, kto sam siebie …

Bierna agresja jako kultura domowa

My jesteśmy kulturalni. My się nigdy nie złościmy. O nas nikt nigdy nie powie „he lost it” („poniosło go”) albo „sekutnica”. W naszym kulturalnym domu zwracamy się do siebie jak inteligentni ludzie. *** Są takie domy i takie sytuacje jak na tym obrazku. Gdy złość nie zostaje przeżyta, gdy ludzie …