Smakować zwykłe życie, jakie mamy

Żyjemy w erze skrupulatnego liczenia czasu. Zegarki pokazują nie tylko pory dnia czy godziny, jak kiedyś słoneczne zegary, ale i minuty. Możemy umówić się na spotkanie „za kwadrans szesnasta” albo wyjść z domu „za siedem”. W niektórych zegarkach pędzi jeszcze mała wskazóweczka sekundowa i woła do nas „szybciej, szybciej, zdążaj!”. …

Idealnie wysprzątany dom

Jakiż ja miałam przypływ wydajności. Gdy wróciłam wczoraj późno wieczorem z gabinetu, najmłodszy dostał kaszlu jak kanonada artylerii*, a średni stwierdził, że idzie wymiotować. Mąż jest od wczoraj przed świtem w delegacji w Warszawie. W ciszy, która miała zrównoważyć moje gotowanie się w środku, wieszałam pranie i kisiłam ogórki (leżały …

Koi emocje, leczy rany

Sztuka, tak jak przyroda, koi rany. To pytanie, które często słyszę: co zrobić z tym wszystkim, co według porządku natury powinniśmy byli dostać od bliskich, a tak się nie stało? Czasu nie cofniemy. Nie sprawimy sobie literalnie na nowo młodości, dzieciństwa, wzajemnych zakochań i życia wolnego od porzuceń – gdy …

Żeby kończenie było utrwalaniem w sercu

Co zrobić, żeby kończenie czegoś ważnego nie było wyłącznie o stracie? Co zrobić, żeby kończenie i stratę również świętować, czyli nadać im znaczenie? Nie przebiec nad nimi jak nad kałużą, odbierając wartość wszystkiemu, co się przeżyło? Ci z Was, którzy włączają się w moje rozwojowe projekty, wiedzą, że świętowanie strat …

Dziękuję Wam za piękne spotkanie

„Mam wrażenie, że Cię dobrze znam, jesteś mi bliska”. „Na kartach książki czuję Twoją obecność, słyszę Twój głos”. „Gosia, ta książka jest piękna!”. Ogrzewają moje serce takie informacje zwrotne od Was. Wysyłaliście mi zdjęcia z nią z różnych zakątków książki, z pociągów, samochodów, pokoi hotelowych, z przyrody – z Polski, …

Lubię rozmawiać z Wami

Marzenie o pisaniu książek towarzyszy mi dawnych czasów. Pamiętam pierwsze zdanie, które bardzo wczesna nastolatka wystukałam na zabytkowej, poniemieckiej maszynie do pisania. Brzmiało tak: „Kto marnego wyzwoli człowieka, od łuny zmartwień ugiętego, by mógł (…) stać się wolnym człowiekiem”. Nikt mi wtedy nie uwierzył, że to moje. Dziś cała książka …

Uczucia czynią nas żywymi

„Od dwudziestu paru lat mam w Niemczech serdeczną znajomą, Heike, która przez długi czas pracowała jako dyrektorka ogromnej placówki opiekuńczej dla osób starszych i którą podziwiam za jej człowieczeństwo. Gdy odwiedziła nas zeszłej jesieni, zapytałam ją, co ważnego jest w uczuciach. Odpowiedziała: „To, że czynią nas żywymi”. Przeżycie własnych uczuć …

To ważne, jakie uczucia Ci towarzyszą

„To ważne, w jakim nastroju wstajesz, jakie uczucia towarzyszą ci, kiedy jedziesz do pracy i kiedy z niej wracasz. To ważne, czy ewnętrzna aparatura wskazuje bardziej na dobrostan i wyregulowanie – i nadaje właściwy kierunek temu, co robisz z trudnymi emocjami – czy przypomina raczej szalejące przyrządy samolotu, który wleciał …

Ciało posklejane i trzymane

Dzisiejszy dzień opowiada o ciele, które potrzebuje troski, uwagi i czułości. Zostaje jednak potraktowane innymi gestami. Odebraniem wolności, oddzieleniem od bliskich ludzi, przemocą, poniżeniem, zawstydzeniem i torturami. Tak jak można zobojętnieć na tą wielkopiątkową historię, bo słyszało się ją tyle razy, można zobojętnieć na własne ciało, jeśli tak wiele razy …

Miłość, która rozpuszcza wstyd

Ogromnie porusza mnie w Wielki Czwartek gest umycia nóg. Gdy myślę o geście – obmywania – przychodzą mi na myśl obrazy pełnego delikatności kąpania noworodka. Obmywania twarzy umorusanej jedzeniem dwulatkowi. Pomagania w myciu ubłoconych rączek trzylatkowi. Myślę o przemywaniu skaleczeń. O pochylaniu się nad kimś obłożnie chorym, kto sam siebie …

Wieczór autorski we Wrocławiu

Wzrusza mnie bardzo to zdjęcie, na którym trzymam książkę na kolanach. Na kolana lubią wdrapywać się dzieci i chętnie się je tam trzyma, przytula i słucha, co mają do powiedzenia. Książka jest jak dziecko, przecież najpierw nosi się ją w sercu i umyśle, a potem wydaje się ją na świat. …

Emocjonalne utknięcia w bałaganie

To bardzo trudne, gdy własny dom staje się jedynie kolejnym zadaniem, miejscem naszego zatrudnienia na pierwszym albo kolejnym etacie. Kiedy go nie lubimy albo kiedy nie kojarzy się nam z odpoczynkiem, własną przystanią i najczulszym zapleczem – tracimy jakiś istotny element życia. Dom ma do spełnienia bowiem rolę DLA NAS …